Popadało..
Data dodania: 2014-08-01
Wczoraj jak kończyłem wpis miałem myśl taką, że mogę spać spokojnie. Wszystko pod kontrolą, robota idzie... Noc przyniosła jednak obfitą ulewę, która jak by nie patrzeć.... a zresztą sami zobaczcie:



Piasek ma swoje zalety, ale ma też wady, lubi się obsypać. I zaś robota od nowa. Bywa. Ekipa przyjechała, i zabrała się dziarsko do roboty, nawet nie klęli za bardzo i już do 14.00 uporali się z całym tym bałaganem.

Cóż pogoda nadal niepewna. Panowie już wczoraj mieli plan by na koniec dnia wylać fundament..ale prognoza pogody zachęcała do optymizmu.. i zaplanowali operację na dzisiejszy ranek.
Rano wyglądało wszystko poważnie, na ten moment jest ok, kierownik zatwierdził obecny stan .. i czekamy na beton. Ma być ok 17.00 ok 43 kubiki. Trzeba zrobić, bo nie ma pewności czy historia się nie powtórzy ze wczoraj.
Parę pozytywów - w nocy naprawdę mocno wlało, szkody udało się szybko usunąć, robota na dziś zaplanowana przesunęła się o pół dnia, tylko.
Rano po ulewie w wykopie, w poza folią wody nie było w ogóle, w formie płyty - ok 2-3cm. Więc jest sucho, woda w piwnicy raczej nie grozi.
A na koniec, nie taki na dziś ostateczny, bo jeszcze beton przecie, efekt uważności mojej kochanej małżonki:

Miał być pionowy pręt 18mm wg projektu, (tylko w tym elemencie konstrukcji fundamentu), zbrojarze jak wszędzie w pozostałych miejscach dali 14mm (na niebiesko). Czujne oko żony jednak niezgodność wychwyciło i proszę - jest dodatkowe wzmocnienie (na zdjęciu zaznaczone czerwoną strzałeczką):) Brawo Kochanie:)



Piasek ma swoje zalety, ale ma też wady, lubi się obsypać. I zaś robota od nowa. Bywa. Ekipa przyjechała, i zabrała się dziarsko do roboty, nawet nie klęli za bardzo i już do 14.00 uporali się z całym tym bałaganem.

Cóż pogoda nadal niepewna. Panowie już wczoraj mieli plan by na koniec dnia wylać fundament..ale prognoza pogody zachęcała do optymizmu.. i zaplanowali operację na dzisiejszy ranek.
Rano wyglądało wszystko poważnie, na ten moment jest ok, kierownik zatwierdził obecny stan .. i czekamy na beton. Ma być ok 17.00 ok 43 kubiki. Trzeba zrobić, bo nie ma pewności czy historia się nie powtórzy ze wczoraj.
Parę pozytywów - w nocy naprawdę mocno wlało, szkody udało się szybko usunąć, robota na dziś zaplanowana przesunęła się o pół dnia, tylko.
Rano po ulewie w wykopie, w poza folią wody nie było w ogóle, w formie płyty - ok 2-3cm. Więc jest sucho, woda w piwnicy raczej nie grozi.
A na koniec, nie taki na dziś ostateczny, bo jeszcze beton przecie, efekt uważności mojej kochanej małżonki:

Miał być pionowy pręt 18mm wg projektu, (tylko w tym elemencie konstrukcji fundamentu), zbrojarze jak wszędzie w pozostałych miejscach dali 14mm (na niebiesko). Czujne oko żony jednak niezgodność wychwyciło i proszę - jest dodatkowe wzmocnienie (na zdjęciu zaznaczone czerwoną strzałeczką):) Brawo Kochanie:)
Komentarze